Hyperion z Energylandii rozpędza się do 142 kilometrów na godzinę. Podczas przejazdu pasażerowie „spadają” przez 82 metry, nurkują pod ziemię, pokonują agresywne nawroty i wzniesienia. Od przeciążeń i nieważkości szaleją błędnik i żołądek. Podczas każdego sezonu w Zatorze, Hyperion wyrusza na ponad 52 tysiące przejazdów. Paweł, pasjonat rollercoasterów i twórca internetowej społeczności ich entuzjastów, przejechał się Hyperionem 100 razy. A potem przestał już liczyć kolejne. – Wysiadasz z wagonika z nogami jak z waty, ale z uśmiechem od ucha do ucha – mówi nam, opisując emocje związane z ekstremalnymi kolejkami górskimi. To
…












Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.