Rollercostery w Energylandii

Czasami chcemy się bać. Tak rollercoastery zamieniają strach na zabawę

Parki rozrywki

Dlaczego tak wiele osób odczuwa radość podczas aktywności, która intuicyjnie powinna kojarzyć się ze stresem?

Hyperion z Energylandii rozpędza się do 142 kilometrów na godzinę. Podczas przejazdu pasażerowie „spadają” przez 82 metry, nurkują pod ziemię, pokonują agresywne nawroty i wzniesienia. Od przeciążeń i nieważkości szaleją błędnik i żołądek. Podczas każdego sezonu w Zatorze, Hyperion wyrusza na ponad 52 tysiące przejazdów. Paweł, pasjonat rollercoasterów i twórca internetowej społeczności ich entuzjastów, przejechał się Hyperionem 100 razy. A potem przestał już liczyć kolejne. – Wysiadasz z wagonika z nogami jak z waty, ale z uśmiechem od ucha do ucha – mówi nam, opisując emocje związane z ekstremalnymi kolejkami górskimi. To

Zaloguj się i przeczytaj!

Resztę artykułu przeczytasz po zalogowaniu. Pozostało nadal 80% treści. Zaloguj się i zostań z nami na dłużej!

Zaloguj się na Parkmag.pl

Dyskusja

Dodaj komentarz

Czytaj także

Newsletter